Romans Maxxa ze Slashem

Traxxas zbudował potwora - połączyć Slasha z Maxxem

Data publikacji: 2024-02-29

Gdy kończysz oglądać kolejną filmową adaptację powieści Mary Shelley "Frankenstein" i wchodzisz do swojego warsztatu - mogą powstać cuda. Konstruktorzy z Traxxasa stworzyli kolejną edycję monstruma, choć nie rzucającą się tak w oczy jak filmowy bohater.

Piętnastoletnia historia niekwestionowanego króla off-roadu, Traxxasa Slash, przechodzi dzisiaj w nowy wymiar. Najlepiej sprzedający się na świecie Short Course wkracza w przestrzeń zarezerwowaną może nie tylko dla Monster Trucków, ale dla maszyn w większej skali, mocniejszych i bardziej zaawansowanych technicznie. Czy nowy projekt pod nazwą Traxxas Maxx Slash, ponownie stanie się hitem?

Miłośnikom off-roadu Slasha przedstawiać nie trzeba. To ikona i z pewnością każdy fan jazdy po bezdrożach musiał mieć z nim styczność. Przez 15 lat doczekał się wielu... kolorów karoserii, bo technicznie, o ile dobrze pamiętam, niewiele się tam zmieniało. Model występował w wersji 2WD i z napędem na wszystkie cztery koła. Podwozie, czy to LCG czy klasyczne, także przetrwało próbę czasu. Jest proste, szybkie w serwisowaniu, a producenci akcesoriów tuningowych przygotowali spory katalog części zamiennych. Dzisiaj jednak Traxxas pokazuje światu, że nawet króla można poprawić i wzmocnić. I nie chodzi wcale o nowy silnik czy kolejne, moim zdaniem coraz mniej porywające, malowanie karoserii. W 2024 roku konstruktorzy tworzą nieludzkiego Frankensteina, łącząc Slasha z Maxxem. Nadchodzi nowa era off-roadu.

Traxxas Maxx Slash to już nie jest klasyczny short course w skali 1/10, którego bez problemu spakujemy do bagażnika, z dwoma bateriami by jedna była na zapas, i wyruszymy na podmiejską, szutrową polanę. Teraz musimy kupić co najmniej wielkiego SUVa, dokupić nowe akumulatory, a z psem wybrać się na leśny spacer nieco później - nie zmieści się już do samochodu. Maxx Slash przerósł wszystkich - na długość o 102 mm, a na szerokość - Slasha o 67 mm, a Maxxa - tutaj zmniejszył się o 42 mm - w końcu nie ma tak wystających kół. Skala 1/7 to jego rodzinny dom. Dołączył więc do kolejnego pustynnego bojownika - Unlimited Desert Racer. 

Nowy model w większości bazuje na rozwiązaniach zastosowanych w Maxxie. Oczywiście inne są wymiary płyty podwozia, półosi napędowych czy wahaczy, ale co do zasady - działa to wszystko tak samo. Za napęd 4x4 odpowiadają identyczne dyferencjały i przekładnia główna co w Maxxie. Bezszczotkowy silnik elektryczny o "mocy" 2000kV pożyczono od nowego brata - modelu Sledge. Jego sterowaniem zajmuje się elektroniczny regulator obrotów Velineon VXL-6S, także spotykany w Sledgu, UDRze, czy E-Revo. Maksymalne napięcie, by rozpędzić Maxx Slasha do prędkości nawet ponad 110 km/h, to 22.2V (2x3S LiPo). Na filmach robi to naprawdę mocne wrażenie.

Układ kierowniczy korzysta z identycznego serwa 2090, które zajmuje się sterowaniem potężnych kół w Maxxie. Monstrualny Slash ma jednak mniejsze koła, więc jest nadzieja, że elektronika wytrzyma dłużej i sprawnie poradzi sobie nawet w trudnym terenie. Miłośnicy standardowych serw innych producentów, będą mogli z nich skorzystać montując specjalny adapter. Producent, prezentując nowy model, zapewnia też o zwiększonej trwałości najważniejszych podzespołów, które muszą sprostać "monstrualnym" wymaganiom stawianym przez użytkowników. Konstruktorzy wzmocnili choćby krzyżaki półosi napędowych, opony, zderzaki czy stalowe koła zębate dyferencjałów. W tylnej części pojawiły się dodatkowe regulowane kółeczka Wheelie Bar, zapobiegające rolowaniu auta przy ostrym ruszaniu. W porównaniu do Maxxa, nowy model został obniżony a rozstaw osi poszerzony, by zwiększyć sztywność konstrukcji i trakcję na szybkich, "dakarowych" trasach. 

Producent już podczas premiery przygotował katalog akcesoryjnych części tuningowych wykonanych z aluminium. Miłośnicy modyfikacji będą mogli kupić więc m.in.: aluminiowe mocowanie silnika, elementy układu kierowniczego, zwrotnice czy obudowę przekładni głównej. Dostępna ma być także, co nas najbardziej cieszy, czysta karoseria z lexanu, by stworzyć własnego, niepowtarzalnego Maxx Slasha.

Wybrane dane techniczne:

  • długość 674mm
  • szerokość 363mm
  • wysokość 245mm
  • rozstaw osi 394mm
  • silnik Velineon 2000kV, bezszczotkowy
  • regulator Velineon VXL-6S
  • napęd 4x4
  • zasilanie: LiPo 4-6S
  • średnica kół 134mm
  • rozmiar felg 56x81mm
  • serwo wodoodporne 2090 (285 oz)
  • prędkość ponad 110km/h
  • cena (w USA) 699,95$
W Polsce nowy model pojawić się ma w połowie kwietnia 2024 - szukaj na www.modelmania.pl.

Autor: Michał Jasiński

Galeria fot. Traxxas Traxxas zbudował potwora - połączyć Slasha z Maxxem - 1 Traxxas zbudował potwora - połączyć Slasha z Maxxem - 2 Traxxas zbudował potwora - połączyć Slasha z Maxxem - 3 Traxxas zbudował potwora - połączyć Slasha z Maxxem - 4 Traxxas zbudował potwora - połączyć Slasha z Maxxem - 5 Traxxas zbudował potwora - połączyć Slasha z Maxxem - 6 Traxxas zbudował potwora - połączyć Slasha z Maxxem - 7

OtoModel.pl - ogłoszenia modelarskie
Komentarz do artykułu
Brak komentarzy.
Copyright © Fabryka Dobrych Pomysłów, 2017r. O nas | Reklama | Magazyn [PDF] Nasze strony: Modelmania.pl | JazdaMiejska